poniedziałek, 3 czerwca 2013

rainy day.

Hej!
Co za paskudna pogoda, aż się wszystkiego odechciewa! Zimno, pochmurno, mokro i wietrznie.  Pierwszy dzień w szkole po praktykach minął łagodnie. Jednak nie ominął nas kartkówki i sprawdziany z paru przedmiotów. Zaraz właśnie zabieram się na powtórkę ostatniej lektury w tym roku.


Od dawna miałam chęć zacząć pisać piórem. Ostatni raz pisałam piórem w pierwszych klasach podstawówki. No i w końcu kupiłam sobie pióro i wszystkie niezbędne akcesoria z tym związane.


A na koniec pokażę Wam kartkę, którą ciocia przywiozła mi z Budapesztu, niebawem zawiśnie na mojej ściennej kolekcji o której wspominałam w tym poście.


Niech ten tydzień się już kończy bo ta pogoda mnie dobija, a w najbliższym czasie niestety nie zanosi się na poprawę, przynajmniej w moim rejonie.

2 komentarze:

  1. U mnie pogoda też nie ciekawa :c
    W gimnazjum strasznie lubiłam pisać piórem :)

    http://so-fucking-true.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie też ma cały czas ma padać :(
    Pióro wyrabia pismo :)

    OdpowiedzUsuń

~dziękuję za każdy komentarz, na pewno się odwdzięczę
~jeśli zaobserwujesz mojego bloga, ja zaobserwuję Twojego ^^