Dzisiaj wróciłam z Brzegu, ponieważ jutro mam parę spraw do załatwienia w Oławie. Dzisiaj też zamówiłam na allegro nowy telefon ponieważ ten już mi się znudził (nie jestem w tanie wytrzymać z jednym telefonem rok ^^). Na szczęście na mojego obecnego htc znalazłam kupca więc nowy telefon nie nadszarpnie mocno mojego budżetu, ale o telefonie powiem więcej jak go dostanę. Z Brzegu wróciłam z nowym gadżetem elektronicznym, ale o tym również w poście o telefonie. W dzisiejszym poście chciałam Wam pokazać moje kołobrzeskie zdobycze, o których wspominałam w którymś z postów, a oto one.
wszystko tally weijl
bluzka z długim rękawem tally weijl, katana house
Oprócz tego kupiłam jeszcze dwie pary jeansów i legginsy, jednak nie mogłam ich teraz znaleźć ponieważ moja szafa od czasu powrotu nie jest jeszcze ogarnięta ^^. Muszę się w tym tygodniu za to zabrać, bo nie mam już miejsca w szafie i komodzie, muszę pooddawać starsze ciuchy. Mimo, że mam tak dużo tych ciuchów i tak za miesiąc czy dwa stwierdzę, że nie mam w czym chodzić, ale to chyba każda z nas zna ;)


Śliczne rzeczy ! :)
OdpowiedzUsuńsuper ciuszki! ;D
OdpowiedzUsuńCzekam, aż pokażesz telefonik ^^
Rzeczy z góry mi się bardzo podobają :)
OdpowiedzUsuńświetne rzeczy <3
OdpowiedzUsuńbyłam dzisiaj w tally weijl i są tam świetne rzeczy, a jakoś ostatnio nie mogłam nic tam znaleźć :) bardzo fajne rzeczy
OdpowiedzUsuńwww.ikaczmarczyk.blogspot.com S Y L L W S O N
fajne zakupy :) nie które rzeczy bym ci zabrała :p
OdpowiedzUsuńUwielbiam ubrania z tally weijl :)) świetne są :)
OdpowiedzUsuńo łał sporo tego... super ciuszki :)
OdpowiedzUsuń